praca - oferty pracy - oferty pracy - praca czasowa - projektory audio - tłumaczenia pisemne - domy - obrót nieruchomościami - działki - wyposażenie sal projekcyjnych -
uczynić, Sephrenio?
- Chyba tak.
- Jak zdołałeś wymknąć się z klasztoru uchodząc uwagi prymasowskich szpiegów? - zapytał Kalten z ciekawością.
- Ześliznąłem się po linie spuszczonej z tylnego muru.
- A praca co z dostaniem się do miasta i umknięciem zeń po zamknięciu bram?
- Dzięki czystemu przypadkowi bramy byty jeszcze otwarte, gdy zdążałem do katedry. A opuszczając miasto skorzystałem z oferty pracy innej drogi.
- To poddasze, o którym ci wspominałem? - domyślił się Talen. Miał dopiero jedenaście lat, a już wyrażali się o nim z uznaniem wszyscy złodzieje i żebracy oferty pracy w Cimmurze.
Sparhawk skinął głową.
- Ile od ciebie wziął? - zapytał chłopak.
- Pół srebrnej korony.
Talen był zaszokowany
tym, co usłyszał.
- I oni mnie nazywają złodziejem! Wystrychnął cię na dudka, praca czasowa dostojny panie!
- Musiałem się wydostać z miasta. - Rycerz wzruszył ramionami.
- Powiem o tym Platimowi. On dostanie z powrotem twoje pieniądze. - Chłopiec uniósł się gniewem. - Pół projektory audio korony?! To oburzające!
Wtem Sparhawk przypomniał sobie o czymś jeszcze.
- Sephrenio, gdy wracałem, coś we mgle mnie śledziło. To chyba nie był człowiek.
- Damork?
- Nie jestem pewien, ale to tĹ‚umaczenia pisemne coś sprawiło na mnie dziwne wrażenie. Azash ma chyba na swoich usługach nie tylko damorki?
- Nie. Damorki są najpotężniejsze z nich, ale przy tym głupie. Inne stwory nie domy mają ich
mocy, są za to mądrzejsze. Pod wieloma względami mogą być nawet groźniejsze.
- Sephrenio - odezwał się Vanion - myślę, że powinnaś mi teraz przekazać miecz Tanisa.
- obrĂłt nieruchomoĹ›ciami Mój drogi... - Czarodziejka z udręką wyzierającą z jej twarzy chciała zaprotestować.
- Już raz tej nocy nad tym dyskutowaliśmy - przypomniał jej mistrz Zakonu Rycerzy Pandionu. - Nie dziaĹ‚ki zaczynajmy od nowa.
Sephrenia westchnęła. Oboje zgodnym chórem zaintonowali monotonną pieśń w języku Styrików. Kiedy skończyli i ich dłonie się zetknęły, oblicze Vaniona poszarzało nieznacznie. Czarodziejka podała mistrzowi broń wyposaĹĽenie sal projekcyjnych zmarłego pandionity.
- Od czego zaczynamy? - zwrócił się Sparhawk do Ulatha, gdy ceremonia przekazania miecza dobiegła końca.
- Gdzie znajdował się król Sarak w momencie zgubienia korony?
- Tego nauka jÄ™zyka angielskiego naprawdę nikt nie wie - odparł rosły rycerz Zakonu Genidianu. - Opuścił Emsat, gdy Otha najechał na Lamorkandię. Zabrał z sobą nieliczną świtę, a reszcie swojej armii rozkazał regeneracja tuszy podążyć na pole bitewne nad jeziorem Randera.
- Czy ktokolwiek go tam widział? - zapytał Kalten.
- Nic mi o tym nie wiadomo. Armia Thalesii poniosła dotkliwe straty. Możliwe, że drukarki Epson Sarak dotarł tam przed rozpoczęciem bitwy, ale nikt spośród nielicznych ocalałych go nie widział.
- Spodziewam się więc, że od tego miejsca zaczniemy - rzekł Sparhawk.
- Póle bitwy jest regeneracja tuszy ogromne
- zaprotestował Ulath. - Wszyscy Rycerze Kościoła mogliby spędzić resztę życia na bezowocnym grzebaniu w ziemi w poszukiwaniu korony.
- Jest jeszcze inne wyjście - wtrącił Tynian drapiąc szkoĹ‚a jÄ™zykowa się po policzku.
- Jakie, przyjacielu? - zapytał Bevier.
- Posiadam pewne umiejętności w przywoływaniu duchów. Nie bardzo za tym przepadam, ale wiem, jak to zrobić. Jeśli znaleźlibyśmy miejsce, w szkoĹ‚a angielskiego którym pogrzebano ciała Thalezyjczyków, to mógłbym spytać, czy któryś z nich nie widział na polu bitwy króla Saraka i nie wie, gdzie został złożony do grobu. To wyczerpujące pokoje w Poznaniu zajęcie, ale sprawa jest tego warta.
- Będę ci mogła pomóc, panie Tynianie - obiecała Sephrenia.
- Sama nie praktykuję przywoływania duchów, ale znam odpowiednie zaklęcia.
Kurik wstał.
- Pójdę spakować pokoje w Poznaniu potrzebne rzeczy - powiedział. - Chodź ze mną, Bericie. Talenie, ty też.
- Będzie nas dziesięcioro - przypomniała mu Sephrenia.
- Dziesięcioro?
- Pojedzie z nami Talen i mała Flecik.
- Czy mieszkania to rozsądne? I czy naprawdę konieczne? - zaprotestował Sparhawk.
- Tak. Będziemy szukać pomocy u Młodszych Bogów Styricum, a oni lubią symetrię. Było nas dziesięcioro, gdy zaczynaliśmy poszukiwania, więc sprzedaĹĽ mieszkaĹ„ teraz też powinno nas być dziesięcioro. Nagłe zmiany niepokoją Młodszych Bogów.
- Niech będzie, jak mówisz. - Rycerz zgodził się niechętnie. Vanion wstał i począł przechadzać się po komnacie.
-Lepiej zaczynajmy od
nauka języka angielskiego - regeneracja tuszy - drukarki Epson - regeneracja tuszy - szkoła językowa - szkoła angielskiego - pokoje w Poznaniu - pokoje w Poznaniu - mieszkania - sprzedaż mieszkań -
|