general topics - physiogel - isis pharma -
rzadko rycerzy. Wasze stroje pozwalają mi przypuszczać, iż jesteście rycerzami. Co was sprowadza w te strony, szlachetni panowie?
- Jedziemy do Pelosii - skłamał gładko Kalten. - Sprawy kościelne. Bardzo się nam śpieszy, więc pojechaliśmy na skróty.
- Około trzech lig na południe jest trakt biegnący do Pelosii - poinformował usłużnie gospodarz.
- Drogi wiją się tu i tam - powiedział Kalten - a nam, jak już powiedziałem, bardzo się śpieszy.
- Co słychać u was ciekawego? - zapytał niby grzecznościowo Tynian.
Właściciel zajazdu roześmiał się serdecznie.
- A co ciekawego może się tu wydarzyć? Okoliczni rolnicy cały czas jeszcze rozprawiają o krowie, która zdechła pół roku temu. general topics
- Przysunął sobie krzesło i bez zaproszenia przysiadł się do nich. Westchnął. - W młodości mieszkałem w Cimmurze. Teraz właśnie tam dzieją się najciekawsze rzeczy. Tęsknię za tym podniecającym życiem.
- Co skłoniło cię do przeprowadzki tutaj? - zapytał Kalten, odkrawając sztyletem następny kawałek pieczeni.
- Otrzymałem ten zajazd w spadku po moim ojcu. Nikt nie chciał go kupić, więc nie miałem wyboru. - Lekko zmarszczył brwi. - Ale skoro już o tym wspomnieliście - wrócił do tematu - w ciągu ostatnich miesięcy rzeczywiście miały miejsce trochę dziwne wydarzenia.
- Tak? - zachęcił go ostrożnie Tynian.
- Włóczyły się tu bandy Styrików. Pełno ich w okolicy. physiogel Zwykle
nie są zbyt ruchliwi, prawda?
- Masz rację - odparła Sephrenia. - Nie jesteśmy narodem koczowników.
- Podejrzewałem, że jesteś Styriczką, pani, sądząc po twoim wyglądzie i stroju. Niedaleko stąd jest wioska Styrików. To całkiem mili ludzi, ale są mało towarzyscy. - Rozsiadł się wygodnie. - Sądzę, że wy, Styricy, oszczędzilibyście sobie wielu kłopotów, gdybyście chociaż czasem porozmawiali ze swoimi sąsiadami.
- To nie leży w naszym zwyczaju. - Sephrenia potrząsnęła głową. - Nie wierzę, aby Eleni i Styricy mogli żyć w przyjaźni.
- Coś w tym musi być - przyznał właściciel zajazdu.
- Czy ci Styricy zachowują się w jakiś szczególny sposób? - zapytał Sparhawk, isis pharma starając
się nie zdradzać większego zainteresowania.
- Głównie zadają pytania. Wydaje się, że zwłaszcza interesuje ich wojna z Zemochem. - Gospodarz wstał. - Smacznego - rzekł i wrócił do kuchni.
- No i mamy nowy kłopot - powiedziała Sephrenia zmartwiona. - Zachodni Styricy nie włóczą się nigdzie. Nasi bogowie wolą, abyśmy pozostawali w pobliżu ich ołtarzy.
- A więc to Zemosi? - domyślił się Bevier.
- Prawie na pewno.
- Podczas mojego pobytu w Lamorkandii mówiło się o tym, że Zemosi penetrują wschodnie okolice Moterry - przypomniał sobie Kalten. - Robili dokładnie to samo, włóczyli się po okolicy, zadając pytania dotyczące starych zwyczajów i opowieści.
- Azash wydaje kolonie dla dzieci
się mieć plany bardzo zbliżone do naszych - powiedziała Sephrenia. - Próbuje zdobyć informacje, które mogłyby go doprowadzić do Bhelliomu.
- A więc to wyścig - rzekł Kalten.
- Obawiam się, że tak i Zemosi są przed nami.
- A za nami gwardziści - dodał Ulath. - Zdaje się, że znaleźliśmy się w okrążeniu. Sephrenio, czy szukacz może zawładnąć umysłami tych włóczących się Zemochów tak jak gwardzistów? Bo jeżeli tak jest, to jedziemy prosto w zasadzkę.
- Nie mam co do tego pewności - odparła czarodziejka. - Wiele słyszałam o szukaczach Othy, ale nigdy nie widziałam żadnego z nich w akcji.
- Dzisiejszego ranka również nie miałaś obozy na
to zbyt wiele czasu - zauważył Sparhawk. - W jaki sposób to coś sprawuje władzę nad gwardzistami Anniasa?
- Za sprawą jadu. Ukąszeniem paraliżuje wolę swoich ofiar lub tych, nad którymi chce przejąć władzę.
- Postaram się więc, aby mnie nie ukąsił - powiedział Kalten.
- Być może nie będziesz w stanie mu w tym przeszkodzić, mój drogi. Ta zielona poświata hipnotyzuje, co ułatwia mu zbliżenie się do ofiary.
- Jak szybko potrafi fruwać? - zapytał Tynian.
- Na tym etapie rozwoju nie fruwa. Jego skrzydła nie rozwiną się dostatecznie, dopóki nie dorośnie. A poza tym musi być na ziemi, aby wytropić zapach tego, którego ściga.Szukacz zwykle podróżuje na
kolonie dla dzieci - obozy -
|